Informacje

Europejski Dzień Przeciwko Handlowi Ludźmi. Wiadomość, obietnica, pułapka: metoda Loverboy, czyli jak handlarze ludźmi wykorzystują relacje online

1 dzien temu
Zdjęcie osoby zasłaniającej twarz dłonią

Handel ludźmi nie zawsze zaczyna się od porwania czy fizycznej przemocy. Coraz częściej jego początkiem jest wiadomość w mediach społecznościowych, obietnica dobrze płatnej pracy lub internetowa znajomość, która przeradza się w pozornie idealny związek. 18 października, w Europejskim Dniu Przeciwko Handlowi Ludźmi, zwracamy uwagę na to jak sprawcy wykorzystują nowe technologie do werbowania, manipulowania i kontrolowania swoich ofiar.

Artykuł przygotowany przez International Justice Mission (IJM) we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Pomorskiego z okazji Europejskiego Dnia Przeciwko Handlowi Ludźmi.

Kiedy handel ludźmi zaczyna się od rozmowy

Internet jest dziś przestrzenią, w której rozgrywa się znaczna część naszego życia: poznajemy ludzi, szukamy pracy, nawiązujemy przyjaźnie i relacje romantyczne. Powszechny dostęp do platform cyfrowych wpłynął na niemal każdy obszar życia. Stworzył nowe możliwości budowania relacji, ale jednocześnie otworzył nowe pola działania dla przestępczości zorganizowanej, w tym sprawców handlu ludźmi.

Coraz częściej handel ludźmi nie zaczyna się od fizycznego przymusu, lecz od powiadomienia, zaproszenia do grona znajomych albo wiadomości otrzymanej za pośrednictwem mediów społecznościowych, aplikacji randkowej czy platformy gamingowej.

Choć handel ludźmi z wykorzystaniem nowych technologii może wydawać się stosunkowo nowym zjawiskiem, Komisja Europejska analizowała ten problem już w 2007 roku. Pokazuje to, jak wcześnie sprawcy zaczęli wykorzystywać pojawiające się narzędzia cyfrowe.[1] Kolejne badanie, opublikowane w 2022 roku, [2] wskazuje, że rola technologii w handlu ludźmi znacząco wzrosła. Obecnie służy ona nie tylko do werbowania ofiar, lecz także do sprawowania nad nimi kontroli, koordynowania działań sprawców, a w niektórych przypadkach również do samego wykorzystywania. Rośnie popyt na płatne transmisje na żywo, podczas których dochodzi do wykorzystywania osób dorosłych i dzieci. Sprawcy wykorzystują również cyfrowe metody płatności, w tym popularne aplikacje bankowe i serwisy służące do transferów pieniężnych oraz kryptowaluty, m.in. do opłacania usług opartych na wykorzystywaniu innych osób.

W całej Europie organy ścigania i organizacje społeczeństwa obywatelskiego zwracają uwagę na coraz częstsze wykorzystywanie platform i narzędzi cyfrowych zarówno do rekrutowania ofiar handlu ludźmi, jak i ich późniejszego wykorzystywania. W Polsce osoby, które doświadczyły handlu ludźmi, wskazywały m.in. aplikacje Telegram i Snapchat jako kanały, za pośrednictwem których po raz pierwszy zetknęły się ze sprawcami.

Technologie są również coraz częściej wykorzystywane do monitorowania i kontrolowania ofiar. W jednej z głośnych spraw dotyczących zorganizowanej grupy przestępczej z Łodzi, która zmuszała kobiety do prostytucji, ofiary były ogłaszane w Internecie, a jednocześnie znajdowały się pod stałym nadzorem za pośrednictwem aplikacji śledzących ich lokalizację GPS oraz bezprzewodowych kamer zainstalowanych w wynajmowanych mieszkaniach.

W ramach innej dużej operacji przeprowadzonej w tym roku w różnych częściach Polski, aresztowano dziesięciu podejrzanych w związku z działalnością zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem ludźmi, sutenerstwem oraz praniem brudnych pieniędzy
z wykorzystaniem kryptowalut. Wcześniej w Warszawie organy ścigania rozbiły inną siatkę handlarzy ludźmi, działającą pod przykrywką call center. Grupa zwabiała ofiary za pomocą internetowych ogłoszeń o pracę.  Po przyjeździe były one jednak pozbawiane wolności i zmuszane do udziału w procederze dystrybucji narkotyków.

Handel ludźmi jest przestępstwem w dużej mierze ukrytym. Sukcesy organów ścigania pokazują skuteczność prowadzonych działań, jednak wiemy, że rzeczywista liczba osób doświadczających wykorzystania jest znacznie wyższa.

W miarę jak coraz więcej relacji społecznych i zawodowych przenosi się do sieci, działania na rzecz zwalczania handlu ludźmi, a także metody prowadzenia postępowań w tego rodzaju sprawach, muszą ewoluować równie szybko i odpowiadać na elastyczność, z jaką działają sprawcy. Skuteczność przeciwdziałania handlowi ludźmi wymaga podejścia kompleksowego oraz ścisłej współpracy organów ścigania, społeczeństwa obywatelskiego oraz instytucji pomocy społecznej.

Metoda „loverboy”: handel ludźmi ukryty pod pozorem romantycznej relacji

Jedną z najczęściej stosowanych metod werbowania ofiar handlu ludźmi w celu wykorzystywania seksualnego jest tzw. „metoda loverboy”. Wykorzystuje ona naszą naturalną potrzebę więzi, uczucia bliskości i przynależności.

W przypadku Mary* (pseudonim) wszystko zaczęło się od rozmowy w sieci.

Mara pochodziła z rodziny znajdującej się w trudnej sytuacji i zmagającej się z poważnymi problemami finansowymi. Mając niewiele ponad dwadzieścia lat, marzyła o prostych rzeczach: stabilnej pracy, bezpieczeństwie finansowym i możliwości założenia własnej rodziny. Kiedy poznała w sieci George’a* (pseudonim), wydawało się, że te marzenia w końcu są w zasięgu ręki. George mieszkał w Wielkiej Brytanii. Był troskliwy, czuły i szybko podbił jej serce. Ich internetowe rozmowy przerodziły się w związek.  Mężczyzna opowiadał o ich wspólnej przyszłości i obiecywał, że jeśli Mara przeprowadzi się z nim do Wielkiej Brytanii, będzie tam na nią czekała praca
w branży handlowej.

Dla Mary wszystko wydawało się układać: nowy kraj, stabilny dochód i przyszłość z kimś, kto, jak wierzyła, naprawdę ją kochał. „W rzeczywistości to była gra” – powiedziała później Mara. „Odgrywał przede mną przedstawienie”.

Jej historia pokazuje, jak metoda loverboy wygląda w praktyce. Często zaczyna się od starannie budowanego zainteresowania, okazywania uczucia i tworzenia emocjonalnej bliskości. Obietnicami wspólnej przyszłości, wspólnego domu czy założenia rodziny sprawca manipuluje daną osobą, przekonując ją, że ich relacja jest autentyczna. W rzeczywistości jego celem jest zdobycie zaufania i stworzenie silnej więzi emocjonalnej. Kiedy dochodzi do uzależnienia emocjonalnego, sprawca stopniowo zmusza ofiarę do poddania się wykorzystaniu, stosując szereg taktyk, w tym oszustwa, manipulację, przymus, kontrolę fizyczną i psychiczną lub przemoc, w celu osiągnięcia korzyści finansowych. Wykorzystywanie może trwać do momentu, w którym sprawca znajdzie kolejną ofiarę lub uzna, że obecna ofiara nie przynosi mu już oczekiwanych korzyści.

Mechanizmy manipulacji i rekrutacji

Rozpoznawanie podatności na wykorzystanie 

Technologia odgrywa w tym procesie znaczącą rolę. Za pośrednictwem mediów społecznościowych i komunikatorów handlarze ludźmi mogą zdobywać informacje o sytuacji życiowej danej osoby, jej nadziejach, marzeniach i obawach. Informacje dotyczące problemów finansowych, sytuacji rodzinnej, edukacji, relacji czy planów na przyszłość mogą pomóc sprawcom dostosować sposób działania i przedstawić się jako osoba dokładnie taka, jakiej potencjalna ofiara poszukuje.

Należy przy tym podkreślić, że nie istnieje jeden prosty „profil ofiary”. Handlarze ludźmi mogą wybierać na swoje ofiary osoby z bardzo różnych środowisk. Istnieją jednak czynniki, które wiążą się ze zwiększonym ryzykiem doświadczenia handlu ludźmi. Należą do nich m.in. młody wiek, trudna sytuacja rodzinna, izolacja społeczna, problemy ekonomiczne, wcześniejsze doświadczenia przemocy czy przebywanie w pieczy zastępczej. Wykorzystując te podatności, sprawcy stosują metody charakterystyczne dla modelu loverboy, aby stworzyć więź, a następnie zbudować zależność.

W świecie offline loverboy może jednocześnie zwodzić jedną lub dwie osoby. W intrenecie jego możliwości znacząco się zwiększają. W sieci sprawcy mogą korzystać z gotowych scenariuszy, wielu fałszywych profili i prowadzić równoległe konwersacje, nawiązując relacje z dziesiątkami podatnych na zagrożenie dziewcząt i kobiet naraz, również w różnych krajach.  Technologie zwiększyły więc skalę i tempo działania sprawców oraz transgraniczny charakter rekrutacji metodą loverboy.

Love bombing: jak sprawcy tworzą iluzje miłości i bezpieczeństwa

Po zidentyfikowaniu potencjalnej ofiary i nawiązaniu kontaktu online, często za pośrednictwem mediów społecznościowych takich jak Facebook, Instagram czy TikTok albo aplikacji randkowych, sprawca zaczyna budować relację romantyczną. Jej charakterystycznym etapem jest tzw. love bombing czyli „bombardowanie miłością”.  Polega ono na bardzo intensywnym okazywaniu uczuć, zainteresowania i zaangażowania, nieproporcjonalnie do długości trwania związku. Może przybierać różne formy: obsypywanie drugiej osoby komplementami i prezentami, bardzo szybkie deklaracje miłości, kreowanie wizji wspólnej przyszłości czy przekonywanie, że łącząca ich relacja jest wyjątkowa. Dla osoby obserwującej sytuację z zewnątrz taki kontakt może początkowo nie różnić się od intensywnej relacji romantycznej.

Izolacja i kontrola

Kolejny etap może polegać na stopniowej lub nagłej próbie odseparowania ofiary od jej dotychczasowego otoczenia i sieci wsparcia, przede wszystkim rodziny i przyjaciół. Może mieć to bardzo bezpośrednią formę, tak jak w przypadku Mary, której zaproponowano wspólny wyjazd za granicę i rozpoczęcie „nowego życia”. Może również następować stopniowo, poprzez zniechęcanie do utrzymywania kontaktu z bliskimi. W obcym otoczeniu, bez wsparcia, często przy dodatkowej barierze językowej i zależności finansowej, znacznie łatwiej przejąć nad kimś kontrolę. Sprawca dąży do tego by stać się najważniejszą osobą w życiu ofiary i jej jedynym źródłem wsparcia.

Wykorzystywanie i więź oparta na traumie

Dopiero później następuje zmiana i rozpoczyna się wykorzystywanie.

Dla Mary punktem zwrotnym była przeprowadzka do Wielkiej Brytanii. Kochający partner, którego, jak sądziła, znała, nagle zniknął. Obiecana praca nie istniała. Zamiast tego George i jego rodzice zmusili ją do poddania się wykorzystaniu seksualnemu, kontrolowali jej kontakty z innymi osobami i przez niemal rok czerpali korzyści z jej krzywdy.

Również na tym etapie przemoc psychiczna lub fizyczna ze strony sprawcy, występującego w roli partnera, a nawet męża ofiary, może przeplatać się z okazywaniem czułości i zainteresowania.

Mechanizm ten może prowadzić do powstania tzw. więzi traumatycznej: silnego przywiązania do osoby, która z jednej strony wyrządza krzywdę, a z drugiej daje poczucie bliskości. W rezultacie nawet po zakończeniu takiej relacji osoby pokrzywdzone nie zawsze postrzegają siebie jako ofiary, a czasem mogą nawet bronić sprawcy.

Technologie w handlu ludźmi: od narzędzia rekrutacji do sposobu na pozyskanie dowodów

Technologie nie tylko ułatwiają rekrutację ofiar, ale także pozwalają sprawcom na szybsze
i bardziej anonimowe kierowanie wyzyskiem oraz transakcjami finansowymi ponad granicami państw. To sprzyja rozwojowi transgranicznych struktur przestępczych w całej Europie.

Aby skutecznie prowadzić postępowania w sprawach handlu ludźmi, w których wykorzystywana jest metoda loverboy, organy ścigania muszą być w stanie wykazać, że relacja służyła wykorzystaniu osoby pokrzywdzonej. Nie powinni przy tym opierać się wyłącznie na zeznaniach ofiary.

Ślady komunikacji cyfrowej, dane dotyczące transakcji finansowych, reklamy i ogłoszenia internetowe, dane geolokalizacyjne oraz informacje pochodzące z ogólnodostępnych źródeł mogą okazać się cennym materiałem dowodowym. Technologia, którą sprawcy wykorzystują do popełniania przestępstw, może więc jednocześnie dostarczać śledczym cennych dowodów, pochodzących z niezależnych źródeł.

Dlatego w International Justice Mission szczególny nacisk kładziemy na współpracę z organami ścigania na rzecz stosowania podejścia skoncentrowanego na osobie pokrzywdzonej
i uwzględniającego doświadczenie traumy. Prowadzimy m.in. szkolenia oraz wydarzenia służące wymianie dobrych praktyk, w tym na poziomie międzynarodowym. Obejmują one m.in. takie obszary jak dochodzenia finansowe, w tym dotyczące kryptowalut czy wykorzystanie w śledztwie tzw. białego wywiadu (OSINT). Rozwijanie tego rodzaju kompetencji pomaga zarówno śledczym, jak i osobom pokrzywdzonym w ich kontakcie z wymiarem sprawiedliwości.

Poza hollywoodzkim mitem: handel ludźmi nie wygląda jak w filmach

Współczesny handel ludźmi w wielu przypadkach wygląda inaczej niż jego filmowe przedstawienia, w których kobieta zostaje porwana z ulicy, odurzona narkotykami, a następnie uwięziona.  W rzeczywistości, tak jak w przypadku metody loverboy, wszystko może zacząć się od rozmowy online, wiadomości na Instagramie czy aplikacji randkowej, która szybko przeradza się w romantyczną relację i obietnicę pięknego wspólnego życia, często w innym kraju. W tej postaci handlu ludźmi rolę „zamkniętych drzwi” pełni celowe budowanie emocjonalnej zależności, izolacja od bliskich oraz przekonanie ofiary, że poza sprawcą nie ma już nikogo, komu mogłaby zaufać.

Zrozumienie, jak metoda loverboy działa w internecie, oraz rozpoznawanie oznak manipulacji emocjonalnej może pomóc w zauważeniu sytuacji potencjalnego wykorzystywania na wczesnym etapie, a nawet zapobiec mu. Niezbędne jest wzmocnienie zdolności organów ścigania do wczesnej identyfikacji ofiar, zabezpieczania dowodów cyfrowych, rozpoznawania mechanizmów kontroli oraz reagowania w sposób skoncentrowany na potrzebach i bezpieczeństwie osoby pokrzywdzonej.

Jednocześnie odpowiednio wczesne zgłaszanie sygnałów mogących świadczyć o wykorzystywaniu może pomóc właściwym służbom szybciej wykryć takie przypadki i zapewnić ofiarom dostęp do ochrony i wsparcia, tak aby mogły dochodzić sprawiedliwości i wróć do normalnego życia.

 

O International Justice Mission (IJM): 

International Justice Mission (IJM) to globalna organizacja działająca na rzecz ochrony osób szczególnie narażonych na przemoc. IJM współpracuje z lokalnymi władzami i instytucjami w ramach 33 programów prowadzonych w 19 krajach, przeciwdziałając niewolnictwu, przemocy wobec kobiet i dzieci oraz nadużyciom władzy wobec osób znajdujących się w szczególnie trudnej sytuacji. Poprzez swoje działania IJM wspiera reintegrację osób pokrzywdzonych, dąży do pociągania sprawców do odpowiedzialności oraz wzmacnia systemy wymiaru sprawiedliwości.

International Justice Mission uruchomiła Europejski Program Przeciwdziałania Handlowi Ludźmi pod koniec 2019 roku, którego celem jest wsparcie państw europejskich w efektywnym zwalczaniu zjawiska transgranicznego handlu ludźmi. Obecnie program działa w Polsce, Rumunii i Bułgarii oraz w Wielkiej Brytanii, Holandii i Niemczech.

Model działania IJM opiera się na ścisłej współpracy z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania. Obejmuje ona wsparcie konkretnych osób pokrzywdzonych, identyfikowanie obszarów wymagających wzmocnienia w zakresie reakcji wymiaru sprawiedliwości na przestępczość oraz współpracę z instytucjami publicznymi przy wdrażaniu ukierunkowanych działań służących wzmacnianiu kompetencji, rozwojowi instytucjonalnemu i reformom systemowym. Celem jest zapewnienie, aby instytucje wymiaru sprawiedliwości skutecznie i w sposób trwały reagowały na handel ludźmi oraz powiązane z nim przestępstwa.

 

 

Przypisy

1. “Misuse of the Internet for the recruitment of victims of trafficking in human beings”, Council of Europe Gender Equality and Anti-trafficking Division, 2007,https://documentation.lastradainternational.org/lsidocs/358%20CoE%20Seminar%20Proceedings_Misuse%20of%20the%20Internet.pdf  –  dostęp 30 Września  2026.

2. “Online and technology facilitated trafficking in human being”, Group of Experts on Action against Trafficking in Human Beings, 2022, https://rm.coe.int/online-and-technology-facilitated-trafficking-in-human-beings-full-rep/1680a73e49 – dostęp 30 września 2026.

Zobacz również